Recenzja Marty Kalinowskiej

Sympatyczne trzy godziny z przeuroczą książką.

Lekka, zabawna i niezwykle kobieca. Powieść Natalii Rogińskiej została stworzona z myślą o kobietach – zarówno tych młodszych, jak i dojrzalszych, poszukujących właściwej drogi życiowej, jak i przedsiębiorczych kobiet sukcesu ze strategicznie zaplanowaną przyszłością; z myślą o pannach, mężatkach, rozwódkach i wdowach. Książka z niezwykle jasnym przesłaniem: po każdej tragedii można się podnieść. Co więcej – trzeba, bo życie ma dla nas w zanadrzu cały wachlarz niespodzianek.

Alicja poszła w ślady rodziców – została fryzjerką z odziedziczonym zakładem o wysokiej renomie, wiernych klientach i tanim wyposażeniu uważanym za wyjątkowo gustowne. Ma 45 lat, trójkę niebanalnych dzieci, leniwego kota, brzuch, który poznał siłę grawitacji i… decyzję o rozwodzie. Tak, Alicja jest rozwódką. W dodatku taką, dla której świat nie skończył się wraz z informacją o zdradach męża. Jest wyrozumiałą (nawet dla Żółtodzioba), lubianą szefową, nowoczesną matką dorosłych dzieci i obiektem westchnień swojego klienta i chirurga w jednym. Ale czy jest ona w stanie pokochać łysiejącego, bezczelnego Trolla, który podważa jej umiejętności fryzjerskie i uważa ją za męską bokserkę?

Bez wątpienia sama Alicja jest godną uwagi bohaterką, z którą utożsami się niejedna z nas, jednak równie barwne kreacje autorka stworzyła dla jej pociech: mamy tu Gabrysię – poszukującą swojej drogi studentkę, której najlepszym przyjacielem jest Jezus, prawiąca kazania na temat złowrogiego przedmałżeńskiego seksu i zdrad, Rafała – absolwenta medycyny, który oświadczył się dziewczynie po miesiącu znajomości i Zuzię – rezolutną nastolatkę, która okazuje się być najrozsądniejsza z całego towarzystwa. Dodatkowo barwną rodzinkę wspiera Troll – bezczelny klient, który podrywa Alę w pracy, robi awanturę o nierówno przycięte włosy i fachowo zajmuje się jej złamaną ręką, kiedy okazuje się nie tylko Trollem, ale i chirurgiem. Do tego drugi wielbiciel Alicji – niepotrafiący wstawić wody na herbatę, rozhisteryzowany, rozpłakany Albercik, który pragnie pocieszyć się w jej ramionach po odejściu żony. Niesamowite osobowości o zupełnie różnych podejściach do życia.

Nieskomplikowany język, nierozbudowana fabuła, żadnej wiedzy, którą czytając mógłby bonusowo nabyć odbiorca sprawiają wrażenie, że książka powstała w bardzo krótkim czasie. Nie ma w niej ani dbałości o szczegóły, ani rozbudowanych opisów będących polem do popisu dla zastosowania wyszukanych środków stylistycznych, ani psychologicznej charakterystyki bohaterów, która często spowalnia akcję. Natalia Rogińska skoncentrowała się na potrzebach kobiet – stworzyła powieść dającą stuprocentową dawkę rozrywki, będącą przykładem, że życie potrafi pozytywnie zaskoczyć, nawet gdy sytuacja wydaje się być pozornie beznadziejna. Książka trafiła do serc Polek, o czym świadczy wznowione wydanie powieści, której bohaterką jest po części każda z nas.

Przyjemna, pozytywna lektura, idealna na wakacje.

Marta Kalinowska

http://stacjakultura.pl/1,1,12478,Alicja_recenzja_ksiazki,artykul.html

Dodaj komentarz