Recenzja Marty Czabały

Przemiła mała książeczka i chociaż nieco schematyczna, to jednak pełna nieodpartego uroku. Przede wszystkim dla kobiet, zwłaszcza dla takich, które w natłoku codzienności zapomniały już jak to jest myśleć o sobie. Niech czytają i czerpią inspirację. Na nic nigdy nie jest za późno.

Tytułowa Alicja to kobieta spełniona zawodowo. Gorzej już w tej kwestii prywatnej. Trzy lata wcześniej została wymieniona przez męża na inny, wcale zresztą nie młodszy model. Na głowie została jej trójka, nie koniecznie jeszcze dorosłych (przynajmniej mentalnie) dzieci i ich problemy, które absorbują Alicję całkowicie.

No prawie, bo na głowie jest jeszcze własna firma. Kiedy zaczyna powoli myśleć o możliwym ułożeniu sobie życia z nowym mężczyzną, okazuje się nagle, że najstarszy syn poznał właśnie (już?) miłość swojego życia, przy okazji jednak oblał ostatni egzamin na medycynie. Średnia pociecha poszukuje swojego miejsca na świecie już na trzecim kierunku studiów, aktualnie jej ciało i ducha absorbuje teologia i prawdy głoszone przez kościół, co wcale nie przeszkadza zainteresować się (wcale nie duchowo) znacznie starszym mężczyzną. Najmłodsza córka, która jako najmłodsza dzieckiem ma być zawsze, nagle rozpoczyna chodzić na randki, nie chce jednak mówić, kto jest jej wybrańcem. Jakby tego było mało, co rusz dzwoni były mąż, aby przypomnieć Alicji jak mało umie zrobić i jak źle postępuje. Zawsze. Na każdym kroku.
Trudno jest się pozbyć wrażenia, że to co serwuje nam Natalia Rogińska gdzieś już było i to bynajmniej nie raz. I pewnie to wrażenie słuszne, bo motyw kobiety porzuconej, zostawionej z dziećmi na głowie, był już tematem niejednej książki czy filmu. Nie zmienia to w zupełności faktu, że Alicja jest uroczą książką, napisaną wartko, pełną humoru i doskonałych dialogów i ciekawych postaci. Rogińska ma doskonałą rękę do wspaniałych bohaterów swoich tekstów, którzy na łamach jej książek zdają się żyć własnym życiem. Można tę książkę z powodzeniem przeczytać w jedno popołudnie, zapominając ją pewnie bardzo szybko, jednak przez te niespełna 200 stron żyjąc życiem Alicji, jej problemami w pracy, problemami (typowymi a jednak tak nietypowymi) jej dzieci oraz mozolnymi próbami ułożenia sobie życia osobistego. To śmieszna książka, pokazująca (trochę w krzywym zwierciadle) jak łatwo jest przegapić coś, a raczej kogoś wartościowego, jak warto jest pomyśleć czasami o sobie i jak koniecznym jest cieszenie się chwilą. To książka kobiety dla kobiet, niekoniecznie tych najmłodszych, bardziej takich które znają już problemy z gatunku mąż/dzieci/przyjaciółki/ dziewczyna syna/chłopak córki/ miłość po rozwodzie/ druga żona byłego męża. To właśnie wtedy dialogi Rogińskiej nabierają nowej, jeszcze lepszej barwy a sama książka, oprócz tego, że śmieszna, staje się na dodatek mądra. Wielkie brawa. Oby tak dalej.

http://www.we-dwoje.pl/alicja;-;we-dwojepl;recenzuje,artykul,19974.html

Marta Czabała

Dodaj komentarz