Recenzja Doroty Wellman

Gruby ma ciężkie życie, chociaż wyżywienie klawe. Wiem, co mówię, przecież jestem gruba. Nikt nie zastanawia się, dlaczego jest gruby. Czy dlatego, że je bez opamiętania, czy może dlatego, że jest chory. Świat teraz stawia na kości, czyli chudość. Tylko ona jest trendy i cool. Wszyscy patrzą na grubego z politowaniem i dezaprobatą. Pokazują palcami i wyśmiewają za plecami. Nie nazywają imieniem, tylko przezwiskami i wyzwiskami – spaślak, baleron, poczwara, hipopotam. Nikogo nie interesuje, co grudy potrafi, jakie ma talenty, jakim jest człowiekiem. Oceniają tylko to, co widzą na zewnątrz. Tłuszcz zamiast człowieka. Powieść Natalii Rogińskiej opowiada o tym, jak oceniamy innych ludzi, jak potrafimy być bezlitośni i okrutni, jak ranimy najbliższych. Książka jest śmieszna, okrutna i zaskakująca. Powinni ją przeczytać i grubi, i chudzi. Grubym doda otuchy, chudym otworzy oczy. Wszystkim przypomni o tolerancji.

Dorota Wellman

Dodaj komentarz