Recenzja Katarzyny Wójcik

Natalia Rogińska – Gruba
Idzie wiosna – czas zdjąć grube kurtki i swetry, które miały za zadanie ogrzać nasze ciała, czas zrobić porządny rachunek sumienia, czas spojrzeć na własne ciało i zastanowić się, czy to co, co widzicie w pełni Wam odpowiada – jeśli odpowiedź jaka padnie brzmi „tak” napiszę, że cieszy mnie to ogromnie, jeśli to, co widzicie nie do końca Was satysfakcjonuję, napiszę, że nie ma co załamywać rąk – czas wziąć się za siebie i uwierzyć, że wszystko jest możliwe. Jeśli mi nie wierzycie, to zapraszam do lektury książki „Gruba” autorstwa Natalii Rogińskiej.

Bohaterką tej książki jest 28 letnia Magda zajmująca dobrze płatne stanowisko grafika komputerowego, a na dodatek czeka na klucze do własnego mieszkania. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że Magda ma otyłość, z której doskonale zdaje sobie sprawę, a z którą w żaden sposób nie może sobie poradzić. Magdzie nie jest łatwo – poczucie bezradności potęguje brak wsparcia ze strony matki czy osób pracujących z nią w firmie. Być może zamartwiałaby się dalej, gdyby nie przypadkowa wizyta u lekarz jej babci, który zmusił ją do zważenia się i zweryfikowania własnych poglądów na temat swojej aktualnej wagi.  Główna bohaterka, która przez cały czas myślała, że jej waga nieco przekracza liczbę 100, doznała niemałego szoku, gdy przekonała się że zamiast 105 kg, waga wskazuje liczbę 127,5. Szok okazał się skuteczny – Magda podjęła walkę ze swoją wagą i samą sobą.

Przykład bohaterki książki Rogińskiej pokazuje nam, że aby coś miało sens, my sami musimy to dostrzec i chcieć to zmienić – nic na siłę, człowiek musi znaleźć się w sytuacji bez wyjścia, aby coś sobie uświadomić i zrozumieć. Nie da się nikogo zaciągnąć na siłownię i zmusić do ćwiczeń. Wszystko siedzi w psychice. Jest pewne granica, po przekroczeniu której, człowiek, który ma problem z otyłością, bądź nadwagą zaczyna sobie zdawać sprawę, że jest źle – w przypadku bohaterki książki jest to waga 127,5 kg. Granica, po przekroczeniu której, klapki które dotąd zasłaniały umysł i oczy takiej osoby znikają. Akceptacja i tolerancja są dobre, ale do czasu i nie wobec wszystkiego z czym mamy do czynienia – jak to pięknie nazwała bohaterka książki, to nie jest akceptacja, a ignorancja, która przychodzi z czasem, która wszystko ułatwia: „Grubym wszędzie jest miękko. Otulina z tłuszczu działa jak anatomicznie dopasowana poduszka i nawet na niewygodnych siedzeniach w autobusie pozwala czuć się komfortowo. Nic nie uwiera, nic nie gniecie. Tylko sprzączka od stanika wrzyna się w ciało, ale z czasem zaczynasz ją ignorować. Wiele rzeczy musisz nauczyć się ignorować. Spojrzenia kobiet, które traktują cię jak przestrogę przed zjedzeniem nadprogramowej ilości kalorii. Brak spojrzeń mężczyzn, którzy mają cię za istotę aseksualną. Ignorujesz też nowe kolekcje ubrań w sklepach, bo wiesz, że nie są dla ciebie. Ignorujesz słowa, które wykrzykują dzieci na twój widok. Ignorujesz przestrogi lekarzy. Ignorujesz promienie słońca. Ignorujesz własne odbicie w lustrze. Ignorujesz problem”[1].

Książka Rogińskiej doskonała lektura dla kobiet, które mają problem ze znalezieniem odpowiedniej siły motywującej – myślę, że bohaterka „Grubej” powinna ten problem skutecznie rozwiązać. „Gruba” to typowa lektura dla kobiet, która ma zadatki na literaturę nieco ambitniejszą, za sprawą przesłania, które autorka w niej zawarła – książka Natalii Rogińskiej uczy nas nie tylko tolerancji, ale pokazuje, że mimo wszystko z wagą można wygrać – chociaż na początku może wydawać się to ciężkie, to upór i ciężka praca dają pożądane rezultaty. Perypetie głównej bohaterki pokazują również, że poza własnym wytrwałością i determinacją, potrzebne są nam motywujące słowa ze strony bliskich nam osób. W książce bohaterkę motywowała jej babcia i przyjaciółka z pracy – natomiast rodzona matka na każdym kroku naśmiewała się z jej wagi i przejadania się. Mam nadzieję, że ta książka zmotywuje niejedną osobę do wzięcia się za siebie – ze względu na zdrowie i lepsze samopoczucie.

http://molksiazkowyy.blox.pl/2010/03/Natalia-Roginska-Gruba.html

Dodaj komentarz