Marzec 2010 SuperJA

Kobiecość XXL

Autor: Caterina


W czasach kiedy świat zaczytuje się w powieściach fantazy i historiach wyjątkowych miłości, a ludzkość deklaruje otwartość na drugiego człowieka i pełną jego akceptację młoda, polska pisarka – Natalia Rogińska w swojej drugiej książce pt. „Gruba” porusza problem otyłych kobiet. W tej kwestii zwraca uwagę na brak tolerancji ze strony społeczeństwa. Z czego to wynika? Czy gust literacki Polek różni się od tego światowego? A może to świat boi się trudnych tematów?

Odpowiedzi na te i inne pytania specjalnie dla SuperJa udzieli Natalia Rogińska, autorka najnowszej powieści pt: „Gruba”.

SuperJa: Bohaterką Twojej najnowszej powieści, jest 28 letnia kobieta z ugruntowaną pozycją zawodową, inteligencją godną pozazdroszczenia… i kompleksem, który sprawia, ze jej życie wcale nie jest łatwe. Skąd pomysł na właśnie taką fabułę?

Natalia Rogińska: Pomyślałam, że gruba bohaterka w literaturze kobiecej jest potrzebna. Chciałam stworzyć ciepłą, pozytywną postać z krwi i kości, a przy okazji również z tłuszczu. Od początku wiedziałam, że nie będzie to osoba, która zaledwie ociera się o otyłość, ani taka, która na kartkach powieści skurczy się do rozmiaru 36, dopnie suwak ciasnej sukienki i zawoła: „Wow! Udało mi się! Czytelniczko, teraz twoja kolej!” Prawda jest taka, że naprawdę niewielkiemu odsetkowi osób udaje się trwale schudnąć i większość mimo wieloletnich starań cały czas pozostaje przy rozmiarze XL, zmieniając tylko ilość X przed L.

Odchudzanie wymaga przeorganizowania dotychczasowego życia, zmiany nawyków, a to nie jest łatwe. Jeśli jednak gruba osoba decyduje się na ten wysiłek, zanim schudnie, mogą upłynąć lata i szkoda, żeby po drodze omijały ją przyjemności, szczęście, sukcesy, czy w końcu miłość. Magda nie przepuszcza takich okazji. Z takimi założeniami zabrałam się za pisanie „Grubej”. Taki był pomysł.

S.J: Jesteś  młoda, kończysz studia, mówi się, że to najlepszy etap w życiu. Zwykle, nigdy wcześniej ani potem, świat nie wydaje się równie piękny, pozbawiony wad… Czy w Twoim przypadku jest inaczej? Jak widzisz rzeczywistość?

N.R: Niewątpliwie świat jest piękny, ale niestety, (może to smutne), nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wydawał mi się bez wad. Ani w dzieciństwie, ani w czasach szkolnych, ani tym bardziej na studiach. Myślę, że wykorzystałam okres studiów najlepiej jak potrafiłam  i mogę spokojnie zamknąć ten etap w moim życiu i iść dalej. Muszę przyznać, że przez ostatnie 6 lat nabrałam sporego rozpędu. Mam nadzieję że wystarczy mi tych emocji i tego „poweru” na całe dorosłe życie i karierę zawodową. Liczę też, że po drodze będzie sporo przystanków, w trakcie których będę mogła ładować akumulatory, żeby ten zapał cały czas podtrzymywać. Jak widzę rzeczywistość? Staram się racjonalnie i realistycznie, czasem trochę zbyt czarno-biało, ale dobrze mi z tym.

S.J: Magda, Twoja książkowa bohaterka, czuje się nieakceptowana w swoim środowisku. Z czego to wynika? Jest to społeczny brak tolerancji wobec nadmiaru kilogramów, czy może efekt obłędnej, masowej fascynacji „rozmiarem 36”? Jak to jest  Twoim zdaniem ?

N.R: Starałam się tak dobrać otoczenie mojej bohaterki, żeby uwypuklić jej problemy. Celowo są one nieco przerysowane, ale jestem niemalże pewna, że każda gruba osoba, ma kilka podobnych doświadczeń. Ludzie potrafią być naprawdę okrutni dla osób, które odstają od normy. Z czego to wynika? Skrajność budzi emocje, przykuwa uwagę i prowokuje komentarze. Nie mamy wpływu na to, co myśli przechodzień na ulicy, który nic o nas nie wie, albo wie tyle, co widzi. Na szczęście nawet jeśli nie mamy wpływu na to jak ludzie myślą, zawsze możemy starać się chociaż w pewnym stopniu kontrolować to, jakimi ludźmi się otaczamy.

S.J: Co mogą zrobić rzesze kobiet, w sytuacji podobnej do tej, w której znajduje się Magda, by poczuć się szczęśliwe i atrakcyjne fizycznie?

N.R: Po pierwsze: być dla siebie dobrym.
Po drugie: pamiętać, że żaden rozmiar nie usprawiedliwia zaniedbań higienicznych. Trzeba pielęgnować swoje ciało niezależnie od rozmiaru. Otyły może wyglądać apetycznie, albo obleśnie i wybór w dużej mierze należy do niego.
Po trzecie: rozwijać pasje, wykorzystywać atuty.
Pamiętać, że chudość, nie gwarantuje szczęścia, a otyłość go nie wyklucza. Fascynujące i w pełni satysfakcjonując życie jest możliwe w każdym rozmiarze. Nie tylko w to wierzę, ale też mam na to dowody!

A na dobry początek – polecam poznać Magdę. Myślę, że jej historia może trochę pomóc
Czytelniczkom zmienić sposób myślenia.

„Gruba (red.  Prószyński Media, 2010) nie jest zwykłą opowieścią o odchudzaniu czy poradnikiem, jak osiągnąć ‚doskonałość’. To książka o tolerancji, potrzebie akceptacji i o tym, że nawet niebagatelna otyłość nie wyklucza z życia pełną piersią”

Natalia Rogińska urodziła w 1985 roku w Łodzi. Dorastała w najbardziej zielonym województwie Polski, w Gubinie, gdzie chętnie i często wraca, nie tylko wspomnieniami.
Obecnie jest studentką I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Międzywydziałowych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych na Uniwersytecie Warszawskim, w ramach których robi dyplom z psychologii.

Wywiad dola portalu www.superja.pl

http://www.superja.pl/content/kobieco%C5%9B%C4%87-xxl

Dodaj komentarz